Szanujemy Twoją prywatność. My i nasi partnerzy wykorzystujemy cookies oraz inne technologie w celu dostarczenia Ci spersonalizowanej usługi najwyższej jakości.
WIĘCEJ INFORMACJIAKCEPTUJĘ

 

Pisk opon przy utracie przyczepności

skoti79, 21.06.2014, 22:15 « poprzedni - następny »

skoti79

Głupie pytanie, ale muszę je zadać, dotyczy posiadaczy focusów ST MK2:

- czy u Was opony piszczą jak się wejdzie ostrzej w zakręt??

U mnie występuje takie zjawisko, że samochód trzyma, trzyma, a potem wypada bez żadnego ostrzeżenia w postaci np pisku opony.
Mam B8 + eibach + stab z tyłu, a opony 235.

Rijndael

Skoti79, chyba zapomniałeś dodać jakie masz opony. :) Bo generalnie to, czy opony piszczą, czy nie, zależy głównie od mieszanki. Jednymi bardzo łatwo zapiszczeć, inne praktycznie w ogóle tego nie robią, jak auto zaczyna jechać bokiem to słychać tylko szuranie.

skoti79

Miałem jakieś Micheliny, Potenzy RE050, a teraz mam advany v105 i na wszystkich było/jest podobnie.
dlatego ostatnio się przestraszyłem jak w zakręcie 90 stopni nagle poleciałem bokiem :).
Fakt był trochę za szybko, ale jakaś informacja powina być :)

TAM

Trochę dziwnie; u mnie z reguły najpierw zaczyna uślizgiwać się przód i można to wyczuć. Chyba że gwałtownie wprowadzi się auto w zakręt, wtedy idzie bokiem, ale to zrozumiałe. Na suchej nawierzchni opony zaczynają popiskiwać będąc na granicy przyczepności (Vredestein Sessanta 235/40/18).

KrisSz

Profile xr01 i Slicki Miecheline z porsche cup huczą jak bombowiec i puszczają bez ostrzeżenia. Wszystkie drogowe opony jakie miałem w tym michelinyt super sporty i Conti 3 piszczały zanim puściły. Dużo zależy od dogrzania opony i powierzchni. Jak trafiłeś w winklu na rozsypany pył/piasek to raczej nie zapiszczy nawet drogowa
Pozdrawiam

K

skoti79

Fakt, słychać szuranie, jak samochód zaczyna tracić przyczepność. Chodzi mi tutaj głównie o ronda i jakieś ostrzejsze zakręty, gdzie prędkość jest mniejsza niż na szybkich łukach. Zbieżność mogła być źle zrobiona? I czy dla obniżonego samochodu są te same kąty ci dla serii?

sseebbaa1

Cytat: skoti79 w 22.06.2014, 17:30I czy dla obniżonego samochodu są te same kąty ci dla serii?
Według mojej wiedzy dla obniżonego zawieszenia są te same nastawy.
Sam mam dodatkowo obniżone zawieszenie w Mondeo ST220 i ustawiałem jak dla zwykłego ST220.
Kiedy wcześniej dociekałem czy właśnie ma być coś zmienione w geometrii, to otrzymałem odpowiedź, że producent sprężyn obniżających zawieszenie powinien taką uwagę poczynić. A skoro nie ma takiego zastrzeżenia/zalecenia, to pozostawia się seryjną geometrię.

Inna sprawa, że geometria dla serii ST może być inna niż dla "zwykłych". Więc ustawianie geometrii niekoniecznie musi prowadzić do poprawy :) jeżeli ktoś błędnie to ustawi pod zwykły model. Zawieszenia różnią się w Mondeo, a nie wiem jak jest w Focusie.

Ale raczej wyczułbyś różnicę, gdyby było coś nie tak. Moje autko nie odkręcało kierownicy do jazdy na wprost, a wręcz samo pogłębiało ciaśniejszy zakręt, gdy jeden warsztat zaaplikował błędne ustawienia geometrii.

A reasumując - może warto wziąć inne opony?

Akurat ja mam okazję jeździć na oponach, które mają właściwość, o którą zdaje się Ci chodzi - wyraźny zakres graniczny.
Jeżeli nie będzie to dużym nietaktem, to zacytuję sam siebie z tematu mojego samochodu (post #4) :
Cytat: sseebbaa1 w 19.09.2013, 15:10Goodyear Eagle F1 Asymmetric 2 w standardowym rozmiarze 225/40R18
(...)
Fajnie też pozwalają na delikatne uślizgi tyłu, nie puszczając przy tym całkowicie (szeroki zakres graniczny przyczepności). Na publicznych drogach jest to cecha bardzo przydatna.
ST220 3.0 V6 226 KM ---> 265 KM  /  S-Max mk2 2.0 TDCi PowerShift 150 KM ---> 200 KM  /  moje wcześniejsze Fordy

skoti79

Fajnie by było jakby ktoś id focusa ST się wypowiedział. :)

TAM

23.06.2014, 02:59 #8 Ostatnia edycja: 23.06.2014, 03:02 by TAM
Dla obniżonego zawieszenia obowiązują te same nastawy co dla serii, oczywiście dla serii ST. Tyle, że po zmianie zawieszenia trzeba geometrię rzetelnie ustawić, bo z reguły wyraźnie się po takiej operacji rozjeżdża. Objawy jakie opisał sseebbaa1 są typowe przy zbieżnym ustawieniu kół przednich. Na podstawie własnego doświadczenia uważam, że przód w Focusie ST należy ustawić około 5' - 7' rozbieżnie (tak chyba nawet zaleca Ford), a tył tylko minimalnie na plus, rzędu 1' - 3'. Wtedy jest najlepsza trakcja i zachowanie w łukach, a kierownica wraca sama do położenia środkowego jak należy. Niewłaściwe nastawy niestety niekoniecznie od razu da się wyczuć. Czasem efektem może być właśnie nagła utrata przyczepności (choć oczywiście również bardzo to zależy od opon). Chętnie bym poznał inne opinie na ten temat - może ktoś znalazł lepsze nastawy?


TAM

Czyli przód zgadza się dość dobrze z tym co pokazała mi praktyka, natomiast tył Ford proponuje ustawić mocniej rozbieżnie - od 19' do 49', więc sporo.
Poprawka - w poprzednim poście źle podałem moje ustawienia dla tylu. Właśnie sprawdziłem wydruki z ostatniej, najlepszej geometrii i jest to 12'. Raczej jednak niekoniecznie należy się tym sugerować, bo przecież z tyłu mam zawieszenie od RS-a, chociaż przy ST-kowym tyle miałem jeszcze mniej, jak wynika ze starszych wydruków.

KrisSz

Mnie się wydawało że tył się nie różni niczym, przód oczywiście inny ale też nie do końca (takie same tuleje, wahacze. Revo knuckle i amor, półosie oczywiście inne)....to czym różni się zawias z tyłu pomiędzy ST i RS ?
Pozdrawiam

K

sseebbaa1

Proponuję aby Rijndael z tego wtrąconego wątku zrobił osobny temat.
Po pierwsze nie będzie mieszało to w oponach, a po drugie temat zawieszeń, geometrii na pewno będzie interesujący sam w sobie i warty rozwinięcia.
ST220 3.0 V6 226 KM ---> 265 KM  /  S-Max mk2 2.0 TDCi PowerShift 150 KM ---> 200 KM  /  moje wcześniejsze Fordy

Rijndael

Cytat: skoti79 w 22.06.2014, 16:30Fakt, słychać szuranie, jak samochód zaczyna tracić przyczepność. Chodzi mi tutaj głównie o ronda i jakieś ostrzejsze zakręty, gdzie prędkość jest mniejsza niż na szybkich łukach.
Ale po co Ci właściwie te efekty dźwiękowe? To jest zupełnie nieistotny temat. To, że auto traci przyczepność wyczuwa się "w plecach" przy odrobinie doświadczenia i przede wszystkim przy właściwej pozycji za kierownicą.

I jeszcze taka ogólna uwaga — jakie masz doświadczenie w prowadzeniu aut z usportowionym zawieszeniem? Bo generalnie tak już jest, że im zawieszenie bardziej "sportowe", tym na więcej pozwala, ale też moment utraty przyczepności jest trudniej wyczuwalny. Przeciętne auto, zanim straci przyczepność, przechyla się jak parowiec na wzburzonym morzu, buja, piszczy, a kierowca z trudem utrzymuje się w niewyprofilowanym fotelu. I dopiero sporo później jedzie bokiem. W autach o charakterze bardziej "sportowym" jest trochę inaczej. :)

« Dodane: 23.06.2014, 17:43 »

Cytat: sseebbaa1 w 23.06.2014, 13:24Proponuję aby Rijndael z tego wtrąconego wątku zrobił osobny temat.
Słusznie. :)

skoti79

Generwlnie w większości przypadków samochód daje znać lekkim "płynięciem" na skreconych kołach. Jeździłem dużo mocniejszymi samochodami i ta granica była bardziej wyczuwalna. Ale widocznie tutaj tak jest :)