Panowie,
noszę się z zamiarem rzucenia swojego MK4 na glebę ... zastanawiam się tylko czy pakować same sprężyny, czy założyć od razu sprężyny z krótszymi amortyzatorami???
Mam wrażenie, że tylne amorki się powoli kończą, więc ... zaczynają mi różne pomysły po głowie chodzić :)
Na spocie w Galerii Mokotów był mondeusz MK3 z zestawem amortyzatory + sprężyny w cenie za komplet około 1.5k PLN.
Myślałem też na gwintem jak u Glinka, ale to już koszt jakieś 4k PLN ... ciut drogo, a gwint chyba nie jest mi do szczęścia potrzebny ... sam nie wiem :(
So, pls help :)
Zestaw Bilsten+ Eibach/H&R B12:
http://www.eibach.pl/search.html?search_type=catalog&marka=11&model=199&product_line=502
« Dodane: 23.12.2012, 09:40 »
Lub same springi:
http://www.eibach.pl/search.html?search_type=catalog&marka=11&model=199&product_line=503
Jak Ci się kończą amorki z tyłu to już bym bral zestaw. U mnie też powoli tył zaczyna niedomagać i na wiosnę wlatuje zestaw.
Ponoć komplety (amortyzator + sprężyna) kupione w zestawach KITowych lepiej są zestrojone.
Byłem dziś na badaniach amortyzatorów ... przyczepność na poziomie 64% ... więc chyba jeszcze tak prędko się nie skończą jak się obawiałem :)