Witam, dziś miałem mega przykrą niespodziankę z moim MND mk3. W trakcie podróży głośno zaświergotała turbosprężarka i z wydechu zaczęły się wydobywać kłęby dymu. Auto momentalnie straciło moc. Dojechałem na jakiś parking, zatrzymałem auto, bagnet oleju suchy, w turbinie coś stuka, puka i grzechocze... Pierwsza diagnoza mechanika- wysr*ła się turbina i wywaliło wydechem cały olej. Auto odpala ale czasami potrafi coś zastukać. Być może przytarła się jakaś panewka- do soboty będę miał diagnozę. Koledzy pomóżcie mi:
1) pewnie będę musiał szukać na Allegro drugiego motoru. Po czym odróżnić silniki 115KM od 130KM?
2) czy zamiast 130KM mogę włożyć 2.2 150KM? Czy będzie współpracowało to z elektroniką 130KM?
3) mam turbosprężarkę z elektronicznym sterowaniem. Podobno to jakiś mega patent na rynki zachodnie. Czy każdy Duratorq 130KM będzie współpracował z tą turbiną?
4) Co lepiej: szukać drugiego silnika czy remontować ten?
W miarę możliwości proszę o pomoc bo jestem qwa mocno załamany ... i nie wiem co dalej robić. ASO odpada bo tam są mega ceny.
1) Na lewym boku silnika stojąc przodem do silnika, tuż na kołem pasowym będzie naklejka z kodem, a na końcu 115HP bądź 130KM. Można też poznać po turbinie, oraz po przepływomierzu, w 115KM wersjach z reguły go nie było
2) Wydaje mi się, że to nie przejdzie, ale niech się wypowiedzą eksperci.
3) Przecież turbo z elektronicznym sterowaniem było po II FL w 2005 roku. Z tego co wiem, trochę awaryjny patent, szczególnie ten sterownik.
4) Ja bym szukał czegoś innego, jak pochodził trochę bez oleju to cholera go wie, co go tam jeszcze boli.
Dzięki za odpowiedź. Z informacji jakie przed chwilą otrzymałem, Ford nie produkuje części zamiennych takich jak panewki czy sam wał korbowy także jakakolwiek naprawa silnika nie wchodzi w rachubę. Dziwna polityka ale cóż...
Z tym olejem nie wiem cholera już sam- niby bagnet był suchy ale kontrolka smarowania nie zaświeciła się ani razu. Oczywiście jest sprawna. Dalsze sugestie co z tym fantem zrobić mile widziane.
Na 95% obstawiam turbosprężarkę, jeśli w momencie straciłeś moc i w momencie auto zaczęło kopcić.
1. niekoniecznie silnik musi być zatarty, jeśli natychmiast zjechałeś na parking, to jest wielce prawdopodobne że silnik będzie sprawny (znam takich specjalistów/stki co jeżdżą na co dzień na suchym bagnecie). A co do odróżnienia silnika to tak jak napisał snajper po naklejce, zasadniczo poza softem i osprzętem silniki te się W OGÓLE nie różnią;
2. Swap na 2.2 jest pewnie możliwy, ale zbyt wiele zachodu z elektroniką, wtryskiwaczami itp itd - odpuść lepiej schipowac 130ps - uzyskasz lepszy efekt niż 2.2 na standardzie
3. elektronicznie sterowane turbosprężarki w mk3 wkładali dopiero po 2005 roku czyli po tzw II liftingu, Ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie czy przeszczepisz starsze silniki pod ta turbinę, skłaniałbym się ku odpowiedzi że się da to zrobić, tylko jakim kosztem i ile z tym jest zachodu tego NIE WIEM;
4. Moim zdaniem masz bardzo duże szanse że wcale nie uszkodziłeś silnika, napewno nie spiepszył cały olej, a jak zjechałeś natychmiast po zdarzeniu to silnik powinien być sprawny.
Moje zdanie to wsadź inną turbinę i sprawdź.
ps. dodatkowo posprawdzaj układ dolotowy.
powodzenia i inormuj nas na bieżąco
sprawdź lepiej wpierw zawór egr ... mialem identyczne objawy natomiast (niestety nie sprawdzalem czy poziom oleju jest w normie)
Jeśli wywaliło Ci cały olej z powodu turbiny i coś stuka w silniku (a nie np. w samej turbinie) to pewnie jednak i z silnikiem coś się stało. Remontować raczej się nie opłaca, raczej taniej będzie kupić nowy-używany. 2.2 nie opłaca się raczej kupować, myślę, że będzie sporo droższy. Jeśli chcesz więcej mocy to pomyśl o sprężarce-hybrydzie (w tej chwili na forum ma taką wojoo), jeśli Ci padła to w zasadzie masz teraz okazję, żeby podnieść moc praktycznie bez dodatkowych kosztów. Trzeba będzie tylko na strojenie pojechać.
« Dodane: 03.11.2010, 21:32 »Cytat: weksla w 03.11.2010, 21:07
1. niekoniecznie silnik musi być zatarty, jeśli natychmiast zjechałeś na parking, to jest wielce prawdopodobne że silnik będzie sprawny (znam takich specjalistów/stki co jeżdżą na co dzień na suchym bagnecie).
Ale to zależy jeszcze czy suchy jest bagnet czy w ogóle miska olejowa... czyli pytanie ile mu tego oleju wywaliło.
...ja bym nie wyolbrzymiał...prawdopodobnie wirnik szlag trafił i skończy się na wymianie turbiny...jedno jest pewne...NIE ZAPALAC silnika...po co prowokować...olej nie znika w całości natychmiast...poza tym silniki bez oleju pracują jakiś czas bez szkody dla panewek.. itd...tym bardziej że kontrolka ciśnienia się nie zaświeciła
mała uwaga: przy hybrydzie wypadało by też kupić wydajniejszy IC.
Ale tak jak pisze Tomasz, lepiej kupić używany 2.0 - do tego zamiast zwykłego hybrydowe turbo (wojoo ma takie już 2 miesiace i jeszcze sie nie rozleciało :) ), większy intercooler i na koniec strojenie (chip)
Warto to przemyśleć, skoro jest okazja do wymiany
Dokładnie tak jak napisał G-CS
Koledzy dzięki serdeczne za niesioną pomoc. Mam auto z X.2004r i turbo jest na elektronice. Dokładną diagnozę będę znał sobotę. Jeżeli problem dotyczy tylko uszkodzonej turbiny to jedną nogą byłbym w niebie :} ale jeżeli przytarte są panewki to pozostaje mi sznurek i las.
Tak, kontrolka oleju nie zapaliła się ani razu pomimo iż bagnet był suchutki. Dolaliśmy jakieś 4-5L oleju aby uruchomić na chwilę silnik i mechanik mógł ocenić wstępnie stopień samozniszczenia jednostki napędowej ;-) Co ciekawe silnik uruchamia się normalnie, pracuje równo ale z wydechu puszcza masakryczne ilości dymu. Podczas ruszania z miejsca potrafi zastukać (właśnie coś a'la panewka) i w tym momencie traci równomierność swojej pracy. Magik powiada iż te stukanie wcale nie musi oznaczać panewek tylko coś ze spalaniem, za bogata mieszanka czy coś takiego... Ile w tym prawdy- nie wiem.
Odnośnie tej hybrydy: kto, gdzie i za ile? Czy wstępnie będę mógł jeździć bez dużego IC i strojenia? Niestety, jeżeli do wymiany pójdzie cały silnik to jakieś 4000zł nie moje i prędko się nie odkuję z tego i na resztę modów nie wystarczy :/
tak jak pisza koledzy....
spokojnie najpierw turbawke zapoda sprawnapotem zlokalizowac stuki,jak sie niestety okaze ze masz motor do dlubania to lepiej sobie odpuscic remont.... w razie problemu z motorem to mam motor z 2006 roku z nalotem udokumentowanym 110.000 prosto z Niemcowni za rozsadna cene 2200 -mam nadzieje ze nie bedzie potrzebny a jak zatrzymałes sei szybko to jest bardzo duza szanasa na to ze silnik zyje...mozna było przed odpalenie i dolanie oleju spuscic olej i zobaczyc ile go tam zostalo i co w nim ewentualnie pływa-np srebrne opilki z panewek.... ale na to juz z tego co wyczytalem za pozno
Cytat: Tata_Jerzyka w 04.11.2010, 06:55
Czy wstępnie będę mógł jeździć bez dużego IC i strojenia?
to już totolotek...
może nic, a może po takiej akcji będziesz rzeczywiście szukał sznura...
...te dźwięki przy ruszaniu to prawdopodobnie zakłócenia procesu spalania spowodowane dużą ilością oleju jaki się dostał...dostaje do cylindrów
...ale nie kręćcie go już...bez rozebrania turbiny...bo może jaszcze nic straconego...a w końcu jakiś element oberwany z turbiny dostanie się gdzie nie potrzeba!!
G-CS czy w razie czego ogarniesz strojenie całości?
Może ktoś podać namiarki na RZETELNĄ firmę która wykona regenerację turbiny? Najchętniej właśnie tą hybrydę...
..jasne :)
...a co do hybrydy ...gadaj z chłopakami...pokupowali sobie, więc będą wiedzieć :D
zdiagnozowałeś już ze to turbosprężarkę szlag trafił??
"gadaj z chłopakami"... tzn z kim? ;-)
W turbinie wirnik zatrzymał się na katalizatorze, dosłownie wpadł w wydech :stupid: normalnie jaja, kocham Fordy! Najgorzej, że po uruchomieniu silnika bez turbiny coś czasami potrafi zastukać. Czyli szukam nowego motoru.
EDIT: koledzy wspominaliście że na naklejce powinno być napisane jaka jest moc silnika. Tutaj nic nie pisze:
http://moto.allegro.pl/mondeo-mk3-04r-silnik-2-0-tdci-130ps-78000km-i1274918426.html
Po czym w takim razie rozpoznać jaka jest moc tego silnika? Co oznacza że jest to wersja z krótkimi wtryskami? Ludzie kochani czego ja mam szukać? Co oznaczają skróty 4SQ7, 2SQ7, 3SQ7?
pierwszy raz widzę taką naklejkę, ale co do awersji do forda, myślisz z e w wszech królującymi vw jest inaczej, ostatnio kolega z Raichu wrócił na lawecie B6 - KRÓL LAWETY tak okrzyknęli b6 hehehhehe.
Z tą awersją do Forda to było ironiczne :P Bardzo dobrze mi się jeździ tym autem, a raczej jeździło ;(
Ludki kochane nikt nie zna odpowiedzi na moje pytania?
« Dodane: 08.11.2010, 07:31 »
Oki doki, temat opanowany. Silnik raczej ocalał, stuki dochodziły z pompy vacum. Po odpięciu turbiny, przepływki, EGR, odmy itp... silnik pracuje równo i spokojnie. Jedynie co to nie wkręca się pow. 3000obr. i mocno kopci ale to raczej wina porozpinanego osprzętu silnika. Turbo oddam do regeneracji. Pytanie tylko GDZIE? Czy macie jakiś namiar na dobrego magika?
hmm, może lepiej kupić używane sprawne?? Nie słyszałem najlepszych opinii o regeneracji zmiennej geometrii łopatek
regeneracja najpewniej...w turbo-tec
turbo-tec się mocno ostatnio promuje
hmmm... Heko ale to jest temat z przed ponad roku
ale może pomóc komuś...a co do turbo-tek to nie tania firma, ale suszarki dobrze ogarnia
no i kolejna turbinka z turbo tec zamontowana i działa bez zarzutów