Szanujemy Twoją prywatność. My i nasi partnerzy wykorzystujemy cookies oraz inne technologie w celu dostarczenia Ci spersonalizowanej usługi najwyższej jakości.
WIĘCEJ INFORMACJIAKCEPTUJĘ

 

[Focus] wkładka blok-tuleje 2.5

thomas198, 14.05.2014, 22:13 « poprzedni - następny »

AndyGD

Cytat: weksla w 12.07.2019, 22:29
Teoretycznie przy 400 koniach powinno się zmienić tłoki i korby na kute, praktyka wykazuje że są auta jeżdżące i mające się dobrze przy mocach pod 400 koni. Nowa oczywiście o ST. Podstawą to dobrze zrobiony Soft i umiejętność operowania obrotami.
A przy MK4 jest jakaś różnica?
Są jakieś inne warsztaty które zajmują się blaszkowaniem 2.5T?
Bo z Gdańska do FSV to strasznie i dość dużo sobie krzyczą.

Wysłane z mojego MI 6 przy użyciu Tapatalka

mluki

17.07.2019, 01:25 #76 Ostatnia edycja: 17.07.2019, 01:26 by mluki
Cytat: AndyGD w 16.07.2019, 22:09
A przy MK4 jest jakaś różnica?
Są jakieś inne warsztaty które zajmują się blaszkowaniem 2.5T?
Bo z Gdańska do FSV to strasznie i dość dużo sobie krzyczą.

Wysłane z mojego MI 6 przy użyciu Tapatalka


Zasadniczo każdy ogarnięty mechanik może Ci zablaszkować silnik. Nie ma tu żadnej filozofii. Nawet na tym forum znajdziesz opis jak to zrobić dobrze. Oczywiście jeśli ktoś to już robił, to tym pewniej, ale na Twoim miejscu rozglądnąłbym się w swojej okolicy.
W moim mieście jeździ jedno Volvo S40 2.5T, do którego blaszki zakładał mój przyjaciel, który jest mechanikiem, ale wcześniej nigdy tego nie robił. Póki co klient zadowolony.

kali999

A ten kolega ile bierze za blaszkowanie i jaka miejscowość?
Mondeo mk4 2.5T 250km

MAG

Autor postu jest z Tarnowa, więc i zapewne mowa jest o Tarnowie lub okolicach ...

Gdybys podał w swoim profilu skąd jesteś, łatwiej byłoby coś podpowiedzieć.

Do AndyGD - Chłopaki w Chwaszczynie (Warsztatowcy) zainwestowali niedawno w blokady do rozrządu 2,5T, więc i u nich możesz sie pokusić o taką operację.
Serwisują regularnie co najmniej 3 auta z tym silnikiem i ja osobiście jestem zadowolony z ich usług.

Do zabawy z Foką ST Mk2 przygotowuje sie tez mój kumpel mechanik (prawdziwy pasjonat) mający mały warsztat na Świetokrzyskiej - byłbym częściej jego klientem gdyby nie to, że Warsztatowcy daja auto zastepcze na czas naprawy, co w 90% przypadków jest dla mnie bardzo istotne.
Kwatery na lato w Gdańsku:
http://fordtuning.pl/index.php?topic=4735.0

kali999

A ile biorą za taką usługę?
Mondeo mk4 2.5T 250km

mluki

Pozwolę sobie jeszcze raz odkopać temat i zadać 2 pytania:

1) Jakie są faktyczne wymiary szczelin pomiędzy tulejami?
Na angielskich stronach jest napisane, że 14,5 mm wysokość i 0,5 mm szerokość, a jednocześnie blaszki, które można nabyć (np. u kolegi Montiego) mają grubość 0,9 mm. Nie za dużo?

2) Dlaczego oferowane blaszki są wykonane ze stali nierdzewnej, a nie z aluminium tak jak sam blok? Przecież wówczas miałyby po pierwsze podobną rozszerzalność termiczną (w zależności od użytego stopu), a po drugie lepsze przewodzenie ciepła, a co za tym idzie skuteczniejsze jego odprowadzanie.

Ktoś wie?

Monti

Cytat: mluki w 18.02.2020, 12:22Pozwolę sobie jeszcze raz odkopać temat i zadać 2 pytania:

1) Jakie są faktyczne wymiary szczelin pomiędzy tulejami?
Na angielskich stronach jest napisane, że 14,5 mm wysokość i 0,5 mm szerokość, a jednocześnie blaszki, które można nabyć (np. u kolegi Montiego) mają grubość 0,9 mm. Nie za dużo?
Podejrzewam ze wkradł sie błąd bo nie maja na pewno 0.5mm

Cytat: mluki w 18.02.2020, 12:222) Dlaczego oferowane blaszki są wykonane ze stali nierdzewnej, a nie z aluminium tak jak sam blok? Przecież wówczas miałyby po pierwsze podobną rozszerzalność termiczną (w zależności od użytego stopu), a po drugie lepsze przewodzenie ciepła, a co za tym idzie skuteczniejsze jego odprowadzanie.
Aluminium jest za miękkie i nie byłbyś w stanie tego tam "wbić"
Było: Mondeo HB mk4 2.5L, opony 225x35r19 na feldze 19"8,5", zawieszenie gwintowane KW
Jest: BMW f34 328ix M-Pak

TAM

Blaszek się absolutnie nie ,,wbija"! Schładza się je przynajmniej do -25°, a wtedy spokojnie wchodzą razem z klejem. To jedyny bezpieczny sposób.

mluki

Jako że jestem świeżo po operacji instalowania blaszek do mojego samochodu, podzielę się tu swoimi spostrzeżeniami.

Wprawdzie pacjent to Volvo V50 T5 AWD, ale jak wiadomo siedzi w nim silnik 2.5 taki sam jak np. w Focusach ST Mk2.

Po zdjęciu głowicy zmierzyłem (przy pomocy szczelinomierza) szerokość szczelin pomiędzy tulejami i w każdej wyszło w granicach 0,66 - 0,68 mm. W związku z tym nie było możliwości włożenia tam blaszek grubości 0,9 mm, choć próbowałem (bo akurat takie sobie wstępnie przygotowałem). Wprawdzie nie schładzałem ich do ujemnych temperatur, ale powszechnie znane prawa fizyki podpowiadają, że taki zabieg nie ma sensu, albowiem schładzając takie blaszki nawet do -70 st. C (np. przy użyciu suchego lodu) ich grubość zmieniłaby się zaledwie o jeden mikrometr (czyli 0,001 mm).
Zamiast tego zorganizowałem sobie blaszki o grubości 0,7 mm wykonane z aluminium (stop 1050A H24). Tym razem weszły bez problemu, choć z delikatnie wyczuwalnym oporem. Nie stosowałem żadnego kleju, jedynie na końcach zaginałem w przeciwległe strony.
Czas pokaże, jak to wszystko będzie funkcjonować.

weksla

Napewno bedzie, nie bedzie sie nic grzo jak w "zbakomitych" wkładakch🙃😆
Ford Mondeo 2.0 TDCI 130ps ------> 160ps<br />Ford Focus ST225--------------------> 450ps

sseebbaa1

A te blaszki opierają się bezpośrednio o tuleje? Czy o aluminium otaczające te tuleje?
ST220 3.0 V6 226 KM ---> 265 KM  /  S-Max mk2 2.0 TDCi PowerShift 150 KM ---> 200 KM  /  moje wcześniejsze Fordy

TAM

mluki, nie chcę być złym prorokiem, ale wzmocnienie bloku za pomocą blaszek aluminiowych, w dodatku stosunkowo luźno wpasowanych, nie wróży niczego dobrego. Aluminium jest moim zdaniem za miękkie do tego celu. Siły które rozsadzają tuleje są ogromne, obawiam się że aluminiowe blaszki niewiele dadzą.
W moim silniku blaszki (stalowe) były wciskane po schłodzeniu ich suchym lodem - wtedy udało się je wcisnąć, choć było to bardzo trudne (bez schłodzenia nie udało się). Jednak nie wiem jakiej były grubości - wydaje mi się że mniej niż 0.9 mm. Po ich zainstalowaniu silnik sprawuje się idealnie, wytrzymuje ponad 600 Nm momentu, a minęło już kilka ładnych lat. Niedługo będę silnik rozbierać (wymiana korb i tłoków), to napiszę na forum jak to wygląda po wielu latach eksploatacji.

MAG

U mnie blaszki też były montowane po odpowiednio mocnym schłodzeniu - "moi" mechanicy stwierdzili że to standardowa procedura przy składaniu/montażu takich bardzo ciasno spasowanych elementów.

U mnie silnik po zablaszkowaniu pracuje dużo ciszej i równiej - zapewne jest to efekt obróbki głowicy która była zrobiona przy okazji jej ściągania.
Jeszcze nie robiłem pomiarów czy jest jakikolwiek efekt "mocowy" bo nie miałem okazji wjechac na rolki.
Pomiar będzie, bo i tak auto wymaga strojenia z którym czekam jednak na rozwiązanie kwestii wzmocnionej pompy paliwa.
Kwatery na lato w Gdańsku:
http://fordtuning.pl/index.php?topic=4735.0

mluki

TAM, mam nadzieję, że jednak nie sprawdzą się Twoje niezbyt optymistyczne wizje dotyczące mojego silnika. Cieszę się również że Twój przez tyle lat dobrze sobie radzi pomimo zwiększenia mocy. Ciekaw jestem jak faktycznie to wszystko u Ciebie wygląda teraz w środku.
Fakt, aluminium jest wyraźnie "miększe" od stali, ale nie wydaje mi się aby stanowiło to problem, bo te blaszki są w tych szczelniach poddane ściskaniu, a zgnieść taką blaszkę grubości 0,7 mm jest naprawdę cholernie ciężko, bez względu na zastosowany materiał. Plusem aluminium jest natomiast znacznie lepsze odprowadzanie ciepła.

Odnośnie spasowania, to nie chciałem zbyt grubych blaszek, aby nie wciskać ich na siłę, bo bałem się odkształceń w górnej części tulei, co mogłoby negatywnie odbić się na żywotności tłoków. Blaszki weszły pod wyraźnym naciskiem palców, ale nie mają żadnego luzu. Można to określić tak, że ich instalacja nie wprowadziła raczej żadnych wstępnych naprężeń w bloku, ale też i nie zostawiła mu w tym miejscu swobody odkształceń. Czy taki sposób wzmocnienia będzie wystarczający, to się okaże.

MAG - ja również montaż blaszek przeprowadziłem tak naprawdę przy okazji remontu silnika - kompletna regeneracja głowicy, nowe pierścienie, panewki, uszczelniacze itp. Na liczniku właśnie stuknęło 300 tysięcy więc uznałem że najwyższy czas dać samochodowi drugą młodość. Wprawdzie w trakcie jazdy nie dawał jeszcze raczej żadnych oznak zużycia, ale po oględzinach w trakcie remontu okazało się, że to był już bardzo dobry czas na taką operację. Można powiedzieć, że uprzedziłem problemy, które niebawem i tak by się zaczęły. Oprócz ogólnego zużycia elementów najbardziej zauważalny był praktycznie wyzerowany luz na zaworach.

Póki co jeżdżę na seryjnym sofcie (w Volvo V50 jest to 220KM). Pewne modyfikacje planuję pod koniec roku, gdy pojawią się nowe fundusze do zagospodarowania. Nie planuję jednak przekraczać 300 KM, więc i obecność blaszek niekoniecznie musiałaby być niezbędna.

Co do schładzania blaszek przed montażem, to tak jak już wcześniej napisałem - z punktu widzenia fizyki sens takiego zabiegu jest wątpliwy. Owszem, schładzanie jak najbardziej ma sens w przypadku dużych elementów, bo wówczas ich wymiary ulegają zauważalnym zmianom. Natomiast dla blaszki stalowej o śmiesznej grubości 0,9 mm, po schłodzeniu jej o 80 stopni C, jej grubość zmieni się na jakieś 0,899 mm, czyli praktycznie nic.