Szanujemy Twoją prywatność. My i nasi partnerzy wykorzystujemy cookies oraz inne technologie w celu dostarczenia Ci spersonalizowanej usługi najwyższej jakości.
WIĘCEJ INFORMACJIAKCEPTUJĘ

 

Najstarszy w Polsce klub miłośników szybkich Fordów, wersji ST i RS oraz ich tuningu


Mondeo mk3 ST220 hatchback po drugim lifcie

sseebbaa1, 18.09.2013, 21:47 « poprzedni - następny »

sseebbaa1

Dzięki za podpowiedzi!
Przeglądnąłem w sieci te produkty i najbardziej spodobał mi się Scansol Strong, ale niestety nie znalazłem go w ofercie w Polsce. Ostatecznie zamówiłem Rust-Oleum Green Paint Stripper, który jest niewiele słabszy od tego Scansola, a jest w sprayu, co ułatwi nakładanie.
Przekonał mnie trochę ten filmik. Zobaczymy ile w nim prawdy :)
https://youtu.be/sGsWYpXZBLM
Przetestuje go na tym mocnym lakierze na zaciskach i dam znać!
ST220 3.0 V6 226 KM ---> 256 KM  /  S-Max mk2 2.0 TDCi PowerShift 150 KM ---> 200 KM  /  moje wcześniejsze Fordy

JacekST220

Zielonego Scansola nie kupuj strata czasu i pieniedzy Testowalem na robieniu alufelg i skonczylo sie na piaskowaniu. CZerwony kupowalismy kiedys w sklepach z artykulami plastycznymi, jak pracowalem w konserwacji zabytkow, teraz nie wiem gdzie moze byc

sseebbaa1

14.07.2018, 02:15 #1562 Ostatnia edycja: 14.07.2018, 02:42 by sseebbaa1
Przy okazji wielu dyskusji powraca problem przycierających się panewek w ST220. Wskazywane były przy tym różne sposoby rozwiązania problemu lub ewentualnie pojawiają się stwierdzenia, że nic się nie da z tym zrobić.
Z tego powodu pozwoliłem sobie przedstawić własne przemyślenia odnośnie technicznych aspektów zagadnienia. Zapraszam do dyskusji zwłaszcza, że chyba jestem pierwszym, który postawił tezę o padaniu panewek w Mondeo ST220 przez seryjne katalizatory.

Zapraszam do komentowania w nowym temacie:
http://fordtuning.pl/index.php/topic,5980.0.html
Jest to podsumowanie moich wcześniejszych myśli rozrzuconych po całym forum. Starałem się zebrać to w jeden szerszy i lepiej ułożony opis składający się na uzasadnienie techniczne.
Jestem ciekaw Waszego zdania :)
ST220 3.0 V6 226 KM ---> 256 KM  /  S-Max mk2 2.0 TDCi PowerShift 150 KM ---> 200 KM  /  moje wcześniejsze Fordy

sseebbaa1

29.08.2018, 19:53 #1563 Ostatnia edycja: 31.08.2018, 23:05 by sseebbaa1
Od 5 dni w Gorzowie mamy w końcu hamownię. Wstyd powiedzieć, ale do tej pory nie było...
Nie mogłem zatem odpuścić takiej okazji i dzisiaj sprawdziłem, co tak naprawdę są warte modyfikacje mojego ST220.

Miałem bardzo zdrową serię, bo na całkowicie seryjnych podzespołach auto na hamowni w maju 2013 pokazało 220 KM (od tamtego czasu nie mierzyłem mocy).
Obecnie - po kilku przeróbkach - spodziewałem się odnalezienia 20 dodatkowych koni, ale jak się okazało wynik jest jeszcze lepszy! :)

256 KM
8) 8) 8)

Zaloguj się lub zarejestruj się za darmo żeby zobaczyć zdjęcie.



Zaloguj się lub zarejestruj się za darmo żeby zobaczyć zdjęcie.



Zaloguj się lub zarejestruj się za darmo żeby zobaczyć zdjęcie.




W samochodzie jest wiele modyfikacji, ale te które miały wpływ na moc to:

- duży filtr stożkowy Simota, z osłoną termiczną,

- przepustnica 65 mm od Mustanga V8 4.6 (seryjna miała 60 mm),

- thin-blade, czyli odchudzenie ośki trzymającej motylek w przepustnicy oraz wypolerowanie korpusu przepustnicy,

- większa rura przed przepustnicą dopasowana do większej średnicy (seryjna rura była harmonijkowa, co mocno ograniczało przepływ zwłaszcza na wysokich obrotach),

- wałki rozrządu od Mondeo mk2 ST200 z ostatnich roczników (krzywki wałków dolotowych są trochę wyższe i mają trochę dłuższy czas otwarcia),

- wyrzucone seryjne katalizatory i w ich miejsce zamontowane decaty GTPerformance,

- za decatami zainstalowane sportowe katalizatory Magnaflow (200 cpsi),

- cała reszta wydechu pełny przelot (tłumiki przelotowe: dwa środkowe i dwa końcowe).
ST220 3.0 V6 226 KM ---> 256 KM  /  S-Max mk2 2.0 TDCi PowerShift 150 KM ---> 200 KM  /  moje wcześniejsze Fordy

bishop

Gratulacje. Podejrzewałem dobry wynik ale aż taki nie.. Tym bardziej gratulacje bo trochę pracy w niego włożyłeś. Musimy się spotkać i chętnie sprawdzę czy czuć różnicę;]

sseebbaa1

29.08.2018, 20:59 #1565 Ostatnia edycja: 29.08.2018, 21:11 by sseebbaa1
Cytat: bishop w 29.08.2018, 21:20sprawdzę czy czuć różnicę;]

Poprawiony został przede wszystkim dolot i to jemu przypisuję najwięcej zysku na wysokich obrotach.
Zobacz jak ostro pnie się wykres, aż do odcięcia. Nie widać tam zadyszki (zmniejszania się nachylenia krzywej mocy).
Ogranicznik dosyć brutalnie kończy zabawę, to oznacza, że dolot nadąża z podawaniem powietrza nawet powyżej 6.500 obr/min.

Czyli żeby poczuć różnicę, to musiałbyś go ostro przegonić! :D
ST220 3.0 V6 226 KM ---> 256 KM  /  S-Max mk2 2.0 TDCi PowerShift 150 KM ---> 200 KM  /  moje wcześniejsze Fordy

veg

gratulacje :) Tylko jeszcze zmień podpis bo nieaktualny ^^

sseebbaa1

29.08.2018, 22:19 #1567 Ostatnia edycja: 29.08.2018, 23:45 by sseebbaa1
Co? Zmienić na ST250? :D







PS. Moc w podpisie zmieniłem. Dzięki.
ST220 3.0 V6 226 KM ---> 256 KM  /  S-Max mk2 2.0 TDCi PowerShift 150 KM ---> 200 KM  /  moje wcześniejsze Fordy

Rijndael

Super wynik, gratulacje!
Było najmocniejsze Mondeo mk3 w Polsce. Szukam następcy. :)
Garażowa wyprzedaż części tuningowych z mojego byłego auta: kliknij tutaj.

JacekST220


Bobson

Pięknie góra się odblokowała, gratuluję.
Nie myśl tylko o przesuwaniu odcinki, tak jak kiedyś Ci pisałem - skończy to się źle.
W domu mogę zrobić symulacyjny wykres, można zweryfikować ile koni na górze może się jeszcze pojawić - obstawiam 10-15. W tym momencie masz te konie zupełnie bezpieczne w tych obrotach.

Jeszcze raz gratuluję wyniku.
Było: Suzuki Swift GTi, Daihatsu Charade GTti, Ford Escort RKC Zender, Mondeo ST220
Jest: Fiesta XR2i, Fiesta MK6 1.6 16v, Mondeo 2.2 Titanium X

sseebbaa1

Ponowny pomiar ST220 na hamowni! Tym razem na 5 biegu.

Jak wiecie wczoraj byłem na hamowni i auto pokazało niezły wynik, bo 256 KM. Bardzo dziękuję za Wasze gratulacje i miłe posty. Na FB, gdzie również pochwaliłem się wynikiem, oprócz miłych komentarzy kilka wpisów wskazało na wątpliwości. Wątpliwości dotyczyły dwóch rzeczy: czy pomiar na 4 biegu był prawidłowy (bo ponoć większość ST220 mierzono na 5) oraz czy pomiar został zakończony naprawdę przy zadziałaniu ogranicznika obrotów, a nie wcześniej.
Ze swojej strony miałem jeszcze wątpliwość czy do komputera hamowni zostało wprowadzone właściwe przełożenie skrzyni (zaraz wytłumaczę jak to się wprowadza).

No i chodziło mi to po głowie. Więc postanowiłem jeszcze raz podjechać na hamownię i pozbyć się tych nieznośnych wątpliwości :)
Tym razem poprosiłem najpierw o trzy rzeczy: po pierwsze o pomiar na ,,piątce", po drugie o możliwość obserwowania obrotomierza na desce rozdzielczej w trakcie pomiaru oraz po trzecie o bardzo dokładne ustalenie obrotów silnika, które były wartością referencyjną dla całego pomiaru.
Z tymi obrotami chodzi o to, że na hamowni nie wprowadza się danych skrzyni np. z katalogu, a robi się to prościej. Rozpędza się auto na właściwym biegu, po czym ustala się pedałem gazu taką prędkość samochodu, aby silnik miał bardzo konkretną prędkość obrotową (tu było to 4.000 obr/min). Przy chwilowym utrzymywaniu się tych obrotów naciska się przycisk i komputer wówczas z rolek odczytuje aktualną prędkość kół. Obliczenie podaje wówczas całkowite przełożenie - mamy bowiem prędkość silnika i prędkość na kołach - wystarczy te wartości podzielić przez siebie i komputer hamowni ma już wprowadzoną odpowiednią wartość, której używa dla całego pomiaru.

Po wczorajszym pomiarze miałem wątpliwość czy na pewno te obroty zostały wprowadzone prawidłowo, gdyż były odczytywane z obrotomierza na desce rozdzielczej. Nie wiedziałem czy zegar pokładowy pokazuje dobrze. Jeżeli byłyby jakieś przekłamania, to miałyby one wpływ na cały pomiar.
Dlatego dzisiaj poprosiłem o sprawdzenie wartości obrotów poprzez złącze diagnostyczne, bo wtedy nie ma możliwości pomyłki. Komputer odczytuje bowiem bardzo dokładny sygnał bezpośrednio z wału korbowego. Mechanik ustawił prędkość obrotową patrząc na komputer diagnostyczny, a nie na obrotomierz. To zostało wprowadzone jako wartość przełożenia. Ale ostatecznie okazało się, że pokładowy obrotomierz też dobrze pokazuje, bo w momencie, gdy na komputerze pokazywało 3.999-4.000, to na desce było tak:

Zaloguj się lub zarejestruj się za darmo żeby zobaczyć zdjęcie.




Tutaj komputer diagnostyczny, którym odczytywaliśmy wartość obrotów, a w ręku przycisk do jednoczesnego zapamiętania prędkości rolek (imitujących drogę):

Zaloguj się lub zarejestruj się za darmo żeby zobaczyć zdjęcie.




Czyli obroty były ustawione prawidłowo, a więc i przełożenie zostało prawidłowo wprowadzone do komputera hamowni. Nie było miejsca na pomyłkę.
Zaczęliśmy zatem pomiar, a ja obserwowałem (siedząc jako pasażer) także obrotomierz, aby zobaczyć czy na pewno obroty będą dociągnięte aż do odcinki.
Okazało się, że tu też jest wszystko OK i odcinka nastąpiła tam gdzie zawsze, czyli w okolicach pierwszej czerwonej kreski oznaczającej 6.750 obr/min.

Zaloguj się lub zarejestruj się za darmo żeby zobaczyć zdjęcie.


(check engine nie miał znaczenia dla pomiaru bo dotyczył grzałki drugiej sondy)


No i teraz najważniejsze :D
Wynik pomiaru mocy na 5 biegu okazał się identyczny, jak ten na 4 biegu. Lekka różnica była tylko w wartości momentu obrotowego.

Zaloguj się lub zarejestruj się za darmo żeby zobaczyć zdjęcie.




Zatem z czystym sumieniem mogę już powiedzieć, że na pewno zmierzona moc mojego ST220, to 256 KM.

Tutaj nałożone na siebie wyniki: dzisiejszy na 5 biegu i wczorajszy na 4 biegu (linia przerywana):

Zaloguj się lub zarejestruj się za darmo żeby zobaczyć zdjęcie.



Moje wątpliwości zostały rozwiane.
:)
ST220 3.0 V6 226 KM ---> 256 KM  /  S-Max mk2 2.0 TDCi PowerShift 150 KM ---> 200 KM  /  moje wcześniejsze Fordy

veg

Ja chyba przestanę czytać ten wątek. Robisz takiego smaka, że nie wiem od czego zacząć u siebie ;)

MAG

No to teraz jedyne co zostało do zrobienia, to przy okazji porównanie na innej hamowni z innymi ST220, tak żeby mieć pewność co do kwestii ewentualnej "optymistycznej" kalibracji hamowni...

Tak czy siak wynik jest super, nawet jeśli hamownia jest "lekko optymistyczna" ;-)
Kwatery na lato w Gdańsku:
http://fordtuning.pl/index.php?topic=4735.0

sseebbaa1

veg - zrobiłeś przekładkę z RHD na LHD. Ja w życiu bym się tego nie podjął.
Skoro takie cuda sam robisz, to bez problemu ogarniesz i takie popierdółki, jak u mnie :D
A jeżeli chodzi o początek, to zacznij najlepiej od filtra dolotowego i przepustnicy oraz chłodnicy oleju.
Dolot dlatego, że tam jest największa zwężka, a chłodnicę oleju w celu zażegnania problemów z panewkami, do czasu aż nie wyrzucisz seryjnych katów.


MAG - porównanie na pewno będzie fajnym smaczkiem :)
Ale hamownia wygląda na uczciwą. Już widziałem na tych rolkach samochody, które miały mieć sporo mocy, a jednak wyniki czasami były poniżej oczekiwań. Nie jest zatem tak, że coś jest podkręcone w górę "pod klienta".
Na FB pod hasłem "Hamownia Gorzów" możesz znaleźć już wyniki innych samochodów, które są poniżej oczekiwań właścicieli samochodów. Ta hamownia nie ma problemów, aby człowiekowi powiedzieć "panie, to auto nie jedzie".

Oczywiście będę śledził tę hamownię zwłaszcza, jakby miał tam pojawić się jakiś inny ST220.
A jak się nadarzy okazja, to sprawdzę moje auto w innym mieście.

ST220 3.0 V6 226 KM ---> 256 KM  /  S-Max mk2 2.0 TDCi PowerShift 150 KM ---> 200 KM  /  moje wcześniejsze Fordy