Szanujemy Twoją prywatność. My i nasi partnerzy wykorzystujemy cookies oraz inne technologie w celu dostarczenia Ci spersonalizowanej usługi najwyższej jakości.
WIĘCEJ INFORMACJIAKCEPTUJĘ

 

Obniżenie fotela kierowcy w ST220

sseebbaa1, 03.12.2013, 00:03 « poprzedni - następny »

sseebbaa1

03.12.2013, 00:03 Ostatnia edycja: 28.12.2015, 22:14 by sseebbaa1
Przedstawiam Wam kolejną modyfikację mojego ST220.
Modyfikacja częściowo poprawia pewną niedogodność, która przeszkadzała mi w zasadzie od samego początku używania mojego smoka.

Chodzi o dodatkowe obniżenie fotela Recaro po stronie kierowcy. Rozbudowana elektryka tego fotela powoduje bowiem, że jest on wyższy niż zwykłe manualne fotele w pozostałych Mondeo mk3.
Przy moich 195cm wzrostu odczuwałem to dosyć wyraźnie (w porównaniu do mojego wcześniejszego Mondeo TDCi).

Przeprowadziłem zatem zmiany, które na pierwszy rzut oka wydają się niezbyt okazałe - bo obniżyły fotel o około 1,0-1,3 cm. Ale te modyfikacje w ostatecznym rozrachunku kosztowały mnie dokładnie 69 groszy!
No i to obniżenie jednak jest wyczuwalne w trakcie jazdy, mimo tak niewielkich wartości.
Biorąc pod uwagę koszty, stwierdzić też należy, że jest to bardzo opłacalna operacja.

Ale do rzeczy.
Fotele Recaro mają osobną elektryczną regulację zarówno przedniej, jaki tylnej części siedziska.
Opisuję tu obniżenie wyłącznie tylnej części siedziska, gdyż to ona jest odpowiedzialna za to jak wysoko siedzimy (bo tam sadzamy 4 litery, a nie na przedzie siedziska). Przednia część nie ma znaczenia, gdyż dla wysokich osób i tak musi być ona uniesiona wysoko, aby podpierać w udach ugięte nogi (ugięte mocniej niż u niższych kierowców).

A więc:
Kupujemy śrubę imbusową 8x30 i trzy nakrętki na taką śrubę.
Śruby i nakrętki powinny być twarde. Ja kupiłem o twardości 8.8 (podstawowa twardość śrub to 5.8 ).

Zaloguj się lub zarejestruj się za darmo żeby zobaczyć zdjęcie.



Przygotowujemy:
Wkrętak krzyżakowy
Klucz 10mm (grzechotka nasadowa ułatwi sprawę)
Dwa płaskie klucze 13mm
Klucz imbusowy 5mm
Wiertarka
Wiertło do metalu 8mm
Nóż/pilnik (potrzebne do plastiku)
Pilnik do metalu lub kawałek betonowego podłoża  :D


Nie odłączamy akumulatora, bo będzie potrzebne zasilanie do sterowania fotelem.
Z fotelem nie będziemy robić żadnych dziwnych rzeczy, więc nie ma moim zdaniem możliwości odpalenia bocznych poduszek powietrznych czy napinaczy pasów.
U mnie w trakcie modyfikacji nic nie odpaliło/wybuchło  :stupid:

Odkręcamy plastikowe zaślepki przy tylnych mocowaniach szyn fotela (wkrętak krzyżakowy).

Zaloguj się lub zarejestruj się za darmo żeby zobaczyć zdjęcie.



Kluczem 10mm odkręcamy z każdej strony fotela po dwie śruby trzymające szyny fotela z tyłu (zdjęcie) oraz po jednej śrubie z przodu (brak zdjęcia, ale sprawa jest prosta). Przesuwając fotel do przodu lub do tyłu uzyskujemy łatwiejszy dostęp do odpowiednich śrub.

Zaloguj się lub zarejestruj się za darmo żeby zobaczyć zdjęcie.



Fotel podnosimy w taki sposób, aby oparcie/zagłówek oparł się o kierownicę. Robimy to z wyczuciem, aby nie uszkodzić kabla łączącego fotel z nadwoziem (nie odłączamy go, bo potrzebujemy zasilanie). Kabel jest trochę dłuższy, gdyż musi mieć trochę luzu w związku z regulacją fotela przód-tył. Chodzi o takie ustawienie fotela, aby siedzisko było w pionie, opierając się przednią częścią o podłogę samochodu.
Po takim ulokowaniu fotela mamy dostęp do dolnej konstrukcji fotela (siadając na tylnej kanapie).

Wtedy należy pobawić się fotelem obserwując zwłaszcza ruchy góra-dół tylnej części siedziska. Robimy to po to, żeby już wstępnie zobaczyć czy przypadkiem nie przygnieciemy później jakiegoś zbłąkanego kabla (normalnie nic tam nie przeszkadza, ale lepiej to sprawdzić).

Przypomnę zdjęcie, które wstawiałem już wcześniej w tym temacie. Zdjęcie to dobrze obrazuje istotę modyfikacji. Strzałka pokazuje kierunek ruchu siłownika odpowiedzialnego za unoszenie i opuszczanie tylnej części siedziska. Czerwona kropka mniej więcej pokazuje, gdzie będziemy przenosić punkt mocowania siłownika.

Zaloguj się lub zarejestruj się za darmo żeby zobaczyć zdjęcie.




Przedstawiam także zdjęcia pokazujące interesujący nas siłownik w różnych jego ustawieniach.

Zaloguj się lub zarejestruj się za darmo żeby zobaczyć zdjęcie.


(najbardziej wydłużony siłownik = maksymalnie uniesiona tylna część siedziska)


Zaloguj się lub zarejestruj się za darmo żeby zobaczyć zdjęcie.


(pośrednie ustawienie)


Zaloguj się lub zarejestruj się za darmo żeby zobaczyć zdjęcie.


(najbardziej skrócony siłownik = maksymalne obniżenie tylnej części siedziska)


Opuszczamy tylną część siedziska jak najniżej. Następnie odkręcamy imbusem mocowanie siłownika ślimakowego.
Po odkręceniu siłownika ręcznie przesuwamy ten element do którego siłownik był przykręcony, tak jakby siłownik skracając się pociągnął ten element jeszcze mocniej - czyli zbliżamy do siebie maksymalnie siedzisko i szyny fotela. Fotel powinien obniżyć się jeszcze o około 1 - 1,5 cm. Normalnie siłownik nie pozwoliłby na takie mocniejsze obniżenie, ale teraz mamy go odkręconego. Dzięki temu możemy zobaczyć czy takie mocniejsze zjechanie fotela nie gilotynuje czegoś pod siedziskiem. Warto sprawdzić to też przy różnych ustawieniach przedniej części siedziska, gdyż ma to wpływ na ustawienie tyłu siedziska. Przed dalszą przymiarką ustawiamy przód siedziska jak najwyżej.

Po sprawdzeniu maksymalnego obniżenia tyłu i osiągnięciu tego skrajnego położenia, unosimy jednak troszeczkę (1-2mm) siedzisko, aby ustalić ostatecznie pozycję, do jakiej maksymalnie będzie zjeżdżał fotel. To delikatne uniesienie spowoduje, że siedzisko będzie trzymane przez siłownik, a nie przez to że oparło się o konstrukcję.

Mając ustaloną najniższą pozycję fotela widzimy, że ramię siłownika sięga dalej za oryginalny otwór.
Pokazuje to poniższe zdjęcie:

Zaloguj się lub zarejestruj się za darmo żeby zobaczyć zdjęcie.



Mając tak ustawione ramię siłownika (jak na zdjęciu) wsadzamy w otwór w ramieniu siłownika wiertło 8mm. Ruszając ramieniem góra-dół (bez zmiany długości siłownika) ostrzem wiertła rysujemy na konstrukcji fotela linię. Pozwoli ona ustalić, na jakiej wysokości będzie wiercony otwór.

Następnie przechodzimy do trudniejszej rzeczy, jaką jest ustalenie, w którym dokładnie miejscu na wyrysowanej linii wywiercić otwór. Otwór (na tej linii) należy wywiercić tak, aby po drugiej stronie łeb śruby imbusowej mógł płasko oprzeć się. Po drugiej stronie jest mało miejsca bo oryginalnie wspawany gwint zajmuje dużo miejsca. Trzeba zatem tak ustalić miejsce wiercenia, aby łeb śruby imbusowej wchodził około 1,5-2,0 mm w światło tylnej części oryginalnego gwintu. Dzięki temu unikniemy opierania się śruby imbusowej o zagięcie w konstrukcji fotela.
Trochę to skomplikowane, ale dalsze zdjęcia (z zamontowaną już śrubą) chyba lepiej to wyjaśnią.
Wiercimy otwór wiertłem do metalu o średnicy 8 mm.

Zaloguj się lub zarejestruj się za darmo żeby zobaczyć zdjęcie.



Zaloguj się lub zarejestruj się za darmo żeby zobaczyć zdjęcie.



Skoro śruba będzie nachodziła na szerszą część oryginalnego gwintu - niezbędnym będzie przeszlifowanie łba śruby imbusowej w jednym miejscu o wspomniane około 1,5-2,0mm. Bez tego przeszlifowania śruba oparłaby się o łeb oryginalnego gwintu wspawanego w konstrukcję fotela.

Zaloguj się lub zarejestruj się za darmo żeby zobaczyć zdjęcie.



Można to zrobić pilnikiem lub szlifierką. Ja nic nie miałem pod ręką, więc zajechałem śrubkę o betonową posadzkę w garażu  :D

Ostateczny efekt patrząc od strony zewnętrznej powinien wyglądać tak:

Zaloguj się lub zarejestruj się za darmo żeby zobaczyć zdjęcie.


(Jest to zdjęcie najlepiej chyba pokazujące w jaki sposób ustalić dokładne miejsce wiercenia otworu na wcześniej wyrysowanej linii)

Teraz należy sprawdzić czy łeb śruby płasko przylega - czy nie wchodzi na zagięcie konstrukcji. W tym celu po prostu przykręcamy pierwszą nakrętkę kluczem 13mm i patrzymy czy łeb całym swoim obwodem jest oparty. Jeżeli nie, to można też lekko podszlifować łeb z drugiej strony, ale u mnie nie było takiej potrzeby.

W zasadzie można już całość skręcać pamiętając tylko, że pierwszą nakrętkę przykręcamy mocno, ale dwie następne mają nie dociskać ramienia siłownika - aby został luz (te dwie nakrętki mają być wzajemne skontrowane dwoma kluczami 13mm).


Na zakończenie, jeszcze przed przykręceniem fotela, należy pobawić się elektryką fotela. Przetestować wszystkie ruchy i zobaczyć czy żaden kabel się nie przesunął.
Podczas tego testowania zauważymy też, że w ustawieniu: przód siedziska w górze, tył siedziska w dole - plastikowa osłona fotela będzie wchodziła w światło szyny fotela. Świadczyć to będzie o udanym zabiegu, bo wcześniej przecież nie zahaczała (fotel nie schodził tak nisko - było ok. 5-6 mm luzu).
Teraz trzeba trochę podciąć ten plastik nożem lub pilnikiem. Ja to zrobiłem nożem. Nie musi być jakoś super ładnie, bo ta część i tak jest dosyć mocno schowana.

Ostateczny wygląd nowego mocowania siłownika:

Zaloguj się lub zarejestruj się za darmo żeby zobaczyć zdjęcie.



Zaloguj się lub zarejestruj się za darmo żeby zobaczyć zdjęcie.




A tutaj osłona fotela przy maksymalnym obniżeniu fotela, ale przed przeróbką (pomiędzy szyną a plastikiem jest około 5-6mm luzu)

Zaloguj się lub zarejestruj się za darmo żeby zobaczyć zdjęcie.




A tutaj ten sam plastik już po modyfikacji fotela. Widać, że plastik musiał zostać wycięty, aby nie zawadzał o szynę. Jest to też potwierdzenie faktycznego obniżenia fotela.

Zaloguj się lub zarejestruj się za darmo żeby zobaczyć zdjęcie.


Wycięcie plastiku nie jest najładniejsze, ale i tak tego wcale nie widać. Trzeba położyć się pod fotel żeby to dostrzec.



UWAGI:

Śruba musi być płaska imbusowa jak na zdjęciu (a nie zwykła), bo ma ona bardziej płaski łeb. Większy zawadzałby o konstrukcję.

Śruba imbusowa może być trochę krótsza np. 8x25 (zamiast 8x30), bo u mnie gwint wystaje właśnie o ok.4-5mm poza skontrowane nakrętki.

Nakrętki (a zwłaszcza ta, która jest nakręcana jako pierwsza) musi być grubsza niż 5mm, gdyż to pozwala odsunąć ramię siłownika od oryginalnego wystającego gwintu. Dwie pozostałe nakrętki mogą być cieńsze, gdyż służą one tylko wzajemnemu skontrowaniu i nie przenoszą dużych obciążeń.

Wiertarka powinna być mała, tak aby łącznie z wiertłem była jak najkrótsza. Wiertarka musi się bowiem zmieścić pomiędzy zawiasami fotela, żeby wiercenie było równoległe do osi.

Przed wierceniem otworu warto zakryć wszystkie mechanizmy fotela np. szmatą. Opiłki metalu wkleją się bowiem skutecznie w smar wszystkich odsłoniętych siłowników ślimakowych oraz oblepią magnesy silników. Można narobić niezłego bałaganu, kiedy zatrzemy ślimaki opiłkami metalu.

Do przewiercenia fotela wystarczającym okazało się tanie nowe wiertło 8 mm do metalu, kupione w markecie budowlanym.

Modyfikacja jest całkowicie odwracalna, bo nie niszczymy oryginalnych punktów mocowania siłownika.



MOJA OCENA MODYFIKACJI:

Po wyjechaniu z garażu od razu zauważyłem, że inaczej siedzę. Czułem że jest niżej!

Przed modyfikacją zawsze jeździłem z maksymalnie obniżonym tyłem siedziska, z maksymalnie podniesionym przodem siedziska i maksymalnie odsuniętym do tyłu całym fotelem. Miałem więc konkretnie ustalone punkty odniesienia, bo fotel zawsze był identycznie ustawiony.
Teraz po modyfikacji fotela muszę obniżać troszeczkę przednią część siedziska, bo po prostu udo bardziej opiera się o siedzisko -ustawione obecnie pod większym kątem. Przez taki większy kąt siedziska nie mogę dobrze wciskać sprzęgła do końca. Jest to najlepszy dowód, że dodatkowe obniżenie fotela rzeczywiście przyniosło odczuwalne efekty.

Wycięcie w plastiku pokazuje, że fotel został faktycznie obniżony o jakieś 10 - 13 mm.



A dlaczego pisałem na początku, że koszt całej przeróbki wyniósł dokładnie 69 groszy?
Bo tyle właśnie zapłaciłem za materiał konieczny do modyfikacji, czyli za śrubę imbusową i 3 nakrętki (kupowane na wagę)!

Reszta to mój wkład i pomyślunek oraz satysfakcja, że jako pierwszy dokonałem obniżenia fotela Recaro i chociaż częściowo usunąłem denerwującą cechę foteli w ST220.
ST220 3.0 V6 226 KM ---> 256 KM  /  S-Max mk2 2.0 TDCi PowerShift 150 KM ---> 200 KM  /  moje wcześniejsze Fordy

linkgrabber

zamiast dwóch zwykłych nakrętek jeśli ktoś kolejny będzie to robił to lepiej dać samokontrującą

Dobrze, że jesteś zadowolony i pokazałeś innym co i jak ;) Jeśli dobrze rozumiem przeróbke to potem fotel o tą różnicę będzie mniej sie podnosić a u mnie moja dziewczyna podnosi prawie na maxa jesli dobrze pamietam także potem mógłby być problem :P

sseebbaa1

Cytat: linkgrabber w 03.12.2013, 17:06zamiast dwóch zwykłych nakrętek jeśli ktoś kolejny będzie to robił to lepiej dać samokontrującą

Taką samokontrującą nakrętkę, to obawiałbym się dać.
Mogłaby jednak się poluzować od wstrząsów i przesunąłby się siłownik na gwincie. Mogłyby powyginać się jakieś elementy.
Mocowanie trzyma ciężar kierowcy i myślę, że nie zaryzykowałbym pojedynczej nakrętki, która swoją cechę samokontrowania zawdzięcza tylko małemu plastikowemu/gumowemu pierścieniowi.

Ale dwie dużo cieńsze nakrętki jak najbardziej spełniłyby swoją rolę. Wtedy też na pewno można zastosować krótszą śrubę imbusową.

Cytat: linkgrabber w 03.12.2013, 17:06Jeśli dobrze rozumiem przeróbke to potem fotel o tą różnicę będzie mniej sie podnosić a u mnie moja dziewczyna podnosi prawie na maxa jesli dobrze pamietam także potem mógłby być problem

prawie - czyli akurat ta przeróbka będzie pasowała i Tobie i Twojej dziewczynie :)


Cytat: linkgrabber w 03.12.2013, 17:06Dobrze, że jesteś zadowolony i pokazałeś innym co i jak


Cała przeróbka zaczęła się od kawałka kartki, długopisu i suwmiarki:

Zaloguj się lub zarejestruj się za darmo żeby zobaczyć zdjęcie.



8)

ST220 3.0 V6 226 KM ---> 256 KM  /  S-Max mk2 2.0 TDCi PowerShift 150 KM ---> 200 KM  /  moje wcześniejsze Fordy

bishop

No widzę że i projektant z Ciebie super. Nie dość że zaprojektował to i sam zrobił;] Mówią że wielkość nie jest ważna a tutaj 10-15mm czyni cuda:D
Cytat: sseebbaa1 w 02.12.2013, 23:03
Śruby i nakrętki powinny być twarde. Ja kupiłem o twardości 8.8 (podstawowa twardość śrub to 5.8 ).

W sumie i 5.8 spokojnie dałoby rade.

linkgrabber

Cytat: sseebbaa1 w 03.12.2013, 16:33Taką samokontrującą nakrętkę, to obawiałbym się dać.



Jedna samokontrująca wiecej zniesie niż dwie zwykłe.

Widziałeś kiedyś jakąś profesjonalną kontrukcje z dwiema nakrętkami skręconymi do kupy? W ten sposób w wyniku zachodzących później naprężeń może ściąć śrubę.

Jednak myślę, że w to miejsce nie jest jakoś mocno obciążone i nawet podczas wypadku nic nie powinno się stać a rozkręciłaby sie tylko pojedyncza, zwykła nakrętka

sseebbaa1

03.12.2013, 20:10 #5 Ostatnia edycja: 04.12.2013, 18:51 by badger
OK.
Nie będę się w tej kwestii wymądrzał, bo nie znam się na takich szczególikach.
Taka sugerowana przez Ciebie pojedyncza nakrętka umożliwi zastosowanie jeszcze krótszej śruby i modyfikacja będzie nawet wyglądała lepiej.
ST220 3.0 V6 226 KM ---> 256 KM  /  S-Max mk2 2.0 TDCi PowerShift 150 KM ---> 200 KM  /  moje wcześniejsze Fordy

szymon_wwa

Chyba się skuszę na podobną modyfikację. Jeśli już skończę to się efektem pochwalę, a jak popsuję to też Wam dam znać. Wygląda to wszystko całkiem sympatycznie :P :P i skorzystam z samokontrujących - tak jakoś na wszelki wypadek ;)

szaman696

A czy orientujecie się czy uda mi się bez rzeźbienia wsadzić fotele os ST 220 do zwykłego TDCI??

WojtasS

bez problemów wsadzisz, jedynie co może być problemem kwestia polift przedlift ;)

Ja u siebie mam  recaro z polifta ;)
Niech Gra Muzyka i GAAAZ Do Dechy! ]:->
http://www.galerieallegro.pl/zdjecia/z433/4337609/big/1.jpg

sseebbaa1

Cytat: szymon_wwa w 09.12.2013, 09:45Chyba się skuszę na podobną modyfikację.

Myślę, że warto.
Powodzenia!



Cytat: szymon_wwa w 09.12.2013, 09:45i skorzystam z samokontrujących

To weź krótszą śrubę, bo za dużo będzie wystawało gwintu za nakrętką.
Nawet 8x20 może wchodzić w rachubę zamiast 8x30.

ST220 3.0 V6 226 KM ---> 256 KM  /  S-Max mk2 2.0 TDCi PowerShift 150 KM ---> 200 KM  /  moje wcześniejsze Fordy